Blog

Co zrobić, gdy masz za dużo pomysłów?

Opublikowano 14 sierpień 2017

Lubimy tworzyć, szukać i eksplorować. Generowanie nowych rozwiązań oraz kierunków rozwoju jest zazwyczaj fascynujące i pociągające. Jak wszystko, co nowe i jeszcze nieodkryte.

Jaką drogę wybiera się najczęściej?

Nowe nas intryguje. W obliczu nowego projektu, pomysłu, czy wyzwania czujemy przypływ mocy budujący w nas przekonanie, że damy radę to zrobić, bo możemy wszystko. Na początku jest ogień.

Żeby ten ogień podtrzymywać, proces tworzenia nowych rozwiązań najczęściej sprowadza się w firmach do sesji generowania pomysłów (burzy mózgów). Pomija się często etap badań i zdobywania insightów oraz unika się jak ognia etapu testowania pomysłów z klientami i ich poprawiania. Mało kiedy pojawia się etap walki o realizację pomysłów w organizacyjnej machinie firmy.

W ten sposób menedżerowie odpowiadają na zlecone im z góry zadanie „szukania nowych rozwiązań” i w bezpieczny sposób pokazują, że coś w tym kierunku robią.

Tworząc co jakiś czas kolejne pomysły, budują oni pewnego rodzaju ułudę mówiąc: “Przecież cały czas pracujemy nad tematem i mamy pomysły”. Ale nigdy nie robią kroku dalej - głównie z uwagi na zbyt duże ryzyko niepowodzenia i możliwe konsekwencje dla nich.

W efekcie tego mamy stan, w którym wprawdzie niewiele z tych aktywności wynika, ale jednak cały czas coś robimy i nikt nie może nam zarzucić, że nie podejmujemy działania.

To jednak ślepa uliczka!

Pomysły są ważne. Ale ich ciągłe tworzenie skutkujące zbyt dużą ilością coraz to nowych konceptów może zabić nie tylko Ciebie, ale także Twój biznes.

Sztuką nie jest posiadanie wielu pomysłów (to dość częste).

Sztuką jest wybranie najlepszych, ich rozwinięcie, przetestowanie i zebranie informacji zwrotnych o tym czy działają. I tak pewnie kilka razy.

Sztuką jest podjęcie ryzyka i nie organizowanie kolejnej firmowej, szablonowej i schematycznej burzy mózgów. W to miejsce lepiej zorganizować warsztaty, albo terenowe badania z klientami, albo wesprzeć się doświadczeniem zewnętrznego wykonawcy.

Sztuką jest zrobienie kolejnego kroku i wyjście poza bezpieczny i znany nam obszar zapełniania flipchartów karteczkami.

Jeśli nie zaryzykujesz i nie zaczniesz testować oraz prototypować tworzonych pomysłów, to poza marketingową otoczką innowacyjności nie stworzysz nic nowego, ani tym bardziej przełomowego.

Nie liczy się pomysł. Liczy się jego realizacja i wartości jaką przyniesie on klientom i organizacji.

Poszukaj kogoś, kto wskaże Ci właściwą drogę

Często jest tak, że trudno jest samemu przeprowadzić obiektywną ocenę własnych pomysłów. Warto w takiej sytuacji zaangażować wewnętrznego facylitatora, który z jednej strony będzie czuwał nad prawidłowym przebiegiem procesu oraz przygotuje narzędzia do selekcji, oceny i rozwoju pomysłów. Z drugiej będzie dla Ciebie zewnętrznym wsparciem merytorycznym.

Innym rozwiązaniem jest zbudowanie kompetencji facylitatorskich w swoim zespole. Pomóc Ci w tym może nasze autorskie szkolenie z facylitacji warsztatów, szkoleń i spotkań. Więcej informacji tutaj

Skontaktuj się z nami jeśli chcesz dowiedzieć się jak efektywnie prowadzić burze mózgów!

Piotr Wojciechowski

Trener | Facylitator

Trener i facylitator z ponad 10 letnim doświadczeniem w pracy z różnorodnymi grupami i wszystkimi szczeblami w organizacji.

Podziel się z innymi

Komentarze