Blog

O tym jak niewiele potrzeba, aby wyjść z rutyny

Opublikowano 25 lipiec 2017

Dobry facylitator ma ze sobą zawsze pudełko rozmaitości w postaci plasteliny, kredek, kolorowych karteczek, tektury, wycinków z gazet , flamastrów, markerów i wszystkich typowych dla przedszkolaka atrybutów. Dlaczego?

Niedużo potrzeba, aby wyjść poza wypracowane standardy i metody pracy. Niewiele potrzeba, aby zrobić coś innego niż robimy na co dzień. I jak niewiele dzieli nas od nowego, świeżego spojrzenia, na codzienne wyzwania biznesowe (i nie tylko biznesowe).

Praca z takimi prostymi materiałami rodem z przedszkola, uświadamia uczestnikom naszych warsztatów i szkoleń, że maja realną moc tworzenia. Konstruowanie surowych prototypów (bo do tego naczęściej wykorzystuje się tego typu materiały) pokazuje też jak szybko możemy weryfikować nasze pomysły i idee. Wystarczy je „zbudować”, pokazać innym i już widzimy, co w nich działa lub nie, co jest jasne lub nielogiczne, co poprawić, a co zmienić.

Takie działanie pokazuje coś jeszcze. To, że mamy w sobie potencjał twórczy. I to ogromny. Choć często uśpiony. Potencjał, o którym tak często, w natłoku codziennej pracy, presji czasowej i finansowej zapominamy. Z wykorzystaniem odpowiednich narzędzi i metod możesz też go rozbudzić. I wykorzystać do codziennej pracy nad tworzeniem nowych rozwiązań.

Dowodów na to, że jest to możliwe dostarczają m.in panowie Leritz i Mufford, którzy w 2005 roku opublikowali wyniki analizy ponad 70 badań twórczości stwierdzając, że trening twórczości działa i m.in.:



  • wspiera rozwój umiejętności twórczego rozwiązywania problemów,
  • zwiększa częstotliwość podejmowanych działań twórczych
  • wyrabia pozytywne postawy wobec działań twórczych.

Zatem przekonanie o tym, że nie jesteś kreatywny i już nic nie da się z tym zrobić możesz zdecydowanie odłożyć na półkę i zabrać się do pracy nad rozwojem tej kompetencji.

I jeśli myślisz sobie teraz, że wszystko super, ale to są jakieś zabawy dla przedszkolaków i Ty, robiąc, poważny biznes, nie będziesz tracił czasu na takie pierdoły, a Twoi pracownicy mają zająć się pracą, a nie lepieniem z plasteliny, albo co gorsza budowaniem z klocków LEGO, to poświęć 26 minut na obejrzenie tego materiału.



Traktuje on o „poważnej zabawie” i opowiada jak jedna z największych na świecie firm projektowych IDEO, wykorzystuje plastelinę (oraz inne cuda), do tworzenia przełomowych rozwiązań dla firm takich jak m.in. Apple.

Takie podejście do innowacji, kreatywności i pracy z pomysłami działa. I będzie działać coraz lepiej. To dlatego, że tak biznes jak i edukacja, trzeci sektor i wiele innych dziedzin potrzebują nie tyle nowych rozwiązań i pomysłów, co przede wszystkim ludzi, którzy na drodze do ich tworzenia i wdrażania nie boją się próbować nowych metod pracy.

Ludzi, którzy szukają, testują, popełniają błędy. Ludzi, którzy zamiast mówić „to nie dla nas”, mówią „spróbujmy, zobaczymy do czego nas to zaprowadzi”.

W końcu jak mawiał Albert Einstein: 

„Nie można robić rzeczy w stary sposób i oczekiwać nowych rezultatów”.

Jeśli chcesz zaprosić do siebie facylitatora z pudełkiem kolorowych rozmaitości i głową pełną narzędzi, metod i sposobów ich wykorzystywania postaw na nasz Zespół, który bliżej możesz poznać tutaj

Piotr Wojciechowski

Trener | Facylitator

Trener i facylitator z ponad 10 letnim doświadczeniem w pracy z różnorodnymi grupami i wszystkimi szczeblami w organizacji.

Podziel się z innymi

Komentarze

Zapal się do newslettera

Dołącz i raz na dwa tygodnie otrzymuj inspiracje prosto do Twojej skrzynki email.